sztukamruczenia blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: kastracja

Od pewnego czasu mamy w domu trzynaście kotów… A trzynasty jest Nosek, klasyczne historia – dziecko przywozi sobie kotka ze wsi, wbrew woli rodziców. Kotek coraz bardziej przeszkadza i coraz pilniej trzeba się go pozbyć. Wyjątkowo nie było mowy o alergii, która jest najczęstszym „powodem” pozbycia sie kota.

Nosek od początku był kotkiem typu „jajko z niespodzianką”. Zapewniano mnie, że ma ok. 4 miesięcy, ale już kiedy go odbierałam, wydawało mi się, że jest trochę starszy. W lecznicy się upewniłam – wiek Noska określono na co najmniej 8 miesiecy, a nawet trochę więcej (wszystkie zęby stałe, pod ogonem wielkie klejnoty). Kolejna niespodzianka pojawiła się po kilkunastu dniach pobytu Noska u nas w domu. A niespodzianką tą była… ruja. Ruja kocura – możecie to sami zobaczyć tutaj.

Ruja Noska trwała prawie miesiąc bez przerwy. Tydzień temu Nosek miał operację – oprócz kastracji była też laparotomia, czyli otwarcie jamy brzusznej (w poszukiwaniu jajników). No i kolejna niespodzianka: nie znaleziono żadnego powodu, dla którego Nosek miał ruję. Nie było jajników, macicy, żadnych guzów ani innych zmian. Ostatnie rujowe wypinanie tyłeczka miało miejsce wieczorem w środę, po przywiezieniu z lecznicy.

Poza tymi wszystkimi niespodziankami Nosek jest cudownym kotkiem. Jest prześliczny i kochany. Do ludzi Nosek przykleja się kiedy tylko może, przytula, wtula. Z kotami Nosek nie żyje w zgodzie, od małego nie mial z nimi do czynienia i jakoś teraz nie może się przełamać. Powarkuje na resztę kotów, czasem przegania, kiedy indziej daje się pogonić. Tylko w ferworze zabawy Nosek zapomina o calym świecie, również o tym, że na inne koty się warczy. Bo Nosek to młody kotek, uwielbia się bawić.

Nosek

Piękny Nosek szuka domu.

Pomóż kotom

1 komentarz

Koteria

W 2009 roku, od drugiej połowy lutego, w Koterii wykastrowano 1385 kotów miejskich!
Zabiegi i przetrzymanie kotów na rekonwalescencji są darmowe – dla
opiekunów (karmicieli i łapaczy). Niestety, za darmo na tym świecie tak
naprawdę nie ma niczego, a działanie Koterii jest kosztowne i
uzależnione od dotacji, a przede wszystkim od DARCZYŃCÓW.

Pomóż kastrować miejskie koty z piwnic i podwórek. Pomóż zapobiegać nieszczęściu. Wesprzyj Koterię, namów znajomych.

Ośrodek dla kotów miejskich KOTERIA

Nie będzie, bo – tadaaam! – Iglak i Świerczek dziś zostawili swoje bombki w lecznicy. O. Teraz już są – tadaam! – prawdziwymi, domowymi kocurami. Wykastrowanymi.

Tadaam!


  • RSS