sztukamruczenia blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2010

Upał nas wykańcza. Chociaż piszę te słowa kiedy za oknem zbierają się chmury i dmie wicher – może deszcz spadnie, ochłodzi rozgrzane powietrze?

Upał ostatnimi dniami przełączył koty na tryb stand by. Mieszkanie wydawało się (prawie) całkiem bezkocie, tylko tu i ówdzie polegiwały figury kotów, takie włochate i ciut sapiące figury, nie te gładkie i śliczne figurki z porcelany. To słowo ‚prawie’ wstawiłam w nawiasie, bo jeden kotek nie bawił się w nieruchomą ozdobę rozgrzanego mieszkania. Jeden kotek był jak najbardziej ruchomy, rozmazywał się w oczach. To najmłodszy nasz tymczas, czyli Gazinka niedawno znaleziona. Mała ma pokłady niespożytej energii, upał ani zmęczenie się jej nie ima. Ona wciąż latalatalata.

Dorosłe koty wykończone upałem, a częsciowo też tajemniczą chorobą, która przewaliła się przez nasz dom. Kilka dni moim głównym zajęciem było sprzątanie pawików, jeżdżenie z kotami do lecznicy i robienie im zastrzyków. Na szczęście nie wszystkie koty się pochorowały, a sytuacja wydaje się już opanowana. Od kilku dni wszystkie koty mają apetyt i żadne nie wymiotują. Tylko ten upał…


  • RSS