sztukamruczenia blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2009

par1   par2

par3   par4

…i łóżkowe   loze2

Czy ktoś jeszcze śmie twierdzić, że jeden kot jest szczęśliwy?!

Fanaberia

Królewna Fanaberia, czyli kotka złapana na działkach pod Warszawą. Dwa dni spędziła w Koterii, przywiozłam ją do nas dzień po sterylce. Wzięłam ją bo śliczna, tak tak, to była chwila słabości. Dlatego kotka ma na imię Fanaberia.
Pierwszego dnia Fabi zaprezentowała nam matrixa, czyli skakanie po ścianach i odbijanie się od szyby okna. Kilka następnych dni spędziła głównie w wersalce, w pokoju gościnnym, skąd wydłubywałam ją na głaskanie i oswajanie. Teraz Fanaberia już jest zakumplowana z ludźmi i większością kotów, drzwi od „jej” pokoju są już otwarte, a ona robi wypady na salony i do kuchni, zwłaszcza jak daję puszkę.

Mamy telewizor dla kotów – niewielkie, pełne gupików akwarium. Ustawione tak, żeby to koty miały najwięcej radochy. No i mają, codziennie odbywają się „polowania” na rybki i tańce wokół szyb (gupiki i kiryski dobrze to znoszą, tylko zbrojnik się boi i chyba muszę go oddać do spokojniejszego lokum).

Kilka dni temu postanowiłam upiększyć koci telewizor i dokupiłam do niego nową roślinkę. Sprzedawca zapytał jak długo będę wracać do domu, usłyszawszy, że pół godziny, wyłowił roślinkę, włożył do foliowej torebki, nadmuchał, zawiązał i wręczył mi pakunek. Do domu dojechałam faktycznie w 30 minut, odlałam do miski trochę wody z akwarium i włożyłam roślinkę. Chciałam ją obejrzeć dokładnie na okoliczność ślimaków, których za dużo już w akwarium i nowych stanowczo nam nie potrzeba.
Przyglądam się… najpierw zobaczyłam czarnego śmiotka pływającego po powierzchni. Potem ze zgrozą uświadomiłam sobie, że to rybka. Pewnie martwa, tyle czasu bez wody. Złapalam łyżeczkę i dotknęłam śmiotka-rybki. Ruszyła płetwą. Żyje?! Nalałam wody do szklanki, przełożyłam. Nic. Popukałam łyżeczką w szklankę. Rybka znowu ruszyła pletwą.
Żyje?!…
No i tak pukałam co jakiś czas w szklankę, a rybka coraz dłużej ruszała płetwą, potem dwiema, potem cała już się ruszyła. Minęło może pół godzinki kiedy uznałam, że rybka już jest całkiem żwawa i wpuścilam ją do akwarium.

Pływa mi teraz wśród gupików coś małego, czarnego i stanowczo żywego. No i nie wiem co to, może jakiś rekin.


  • RSS